OBIETNICE
02. grudnia 2010 19:02:00

Ktoś kiedyś obiecał mi dożywotni bukiet lśniących konwalii..
Czas powoli mijał, a wraz z nim kwiaty rozkwitały z różną
częstotliwością.. Wskazówki zegara przesuwały się
i w pewnym momencie wyczerpały się baterie.. I wszystko
utkwiło w martwym punkcie, a uschnięte konwalie rozsypały
się w pył.

I wciąż zastanawiam się skąd wziąć energię. Jak naładować
baterie?... Sięgam ręką wysoko
i zrywam piękny owoc z drzewa przeszłości. Uśmiecham się,
bo znów czuję to ciepło w sercu. Znów mogę podbiec słynne
dwie minutki i już! I to wszystko! To takie proste!
 
...
 
I budzę się nagle z tej idylli i powracam do absurdów dnia
codziennego. Nie jest to takie proste! Yesterday, today,
tomorrow.. Kiedy chcesz. Kiedy tylko chcesz. Choćby minęło
20 lat.. Wystarczy, że się zjawisz i już!
Instrukcja użytkowania błędnie zapisana.
To tak nie funkcjonuje.
 
Życie mija, a we mnie wciąż cień starych emocji.
I ciągle myślę: jak i dlaczego? Jeden dzień i setki
niewyjaśnionych rzeczy..
A czas mija.. I nic się nie zmienia..
 
Wciąż posuwam się do przodu, lecz mam wrażenie, że
po prostu stoję na ruchomych schodach. I to one
pomagają mi się przemieścić.. W przyszłość, w przyszłość.
To nasz cel. A mi w głowie jeszcze ten jeden tylko odruch.
Wszystko inne już naprawione. Ulepszane na bieżąco.
Tylko ta jedna rzecz.. Pojadę windą na skróty, ale
pod warunkiem, że Ty powrócisz do mojego życia.
 
Do trzech razy sztuka.
 

Komentarze (1)


ROZMOWA Z BOGIEM.
18. października 2009 12:24:00

-Co to znaczy byc szczesliwym? Mam wszystko,
czego mi do szczescia potrzeba, a jednak
mimo wszystko czegos mi brak. Czuje jakis
niedosyt. Trwam w nicosci beznamietnie, bo
nie jestem ani szczesliwa ani nieszczesliwa.
Niby wszystko mam, lecz gdzies zgubila sie ta
iskierka.. Pomoz mi Panie ja znalezc...
-"Otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą
prosić będziecie".. (Mt 21, 22)

-Prosze wiec, sam dobrze wiesz o co. Czasami
wypowiadanie na glos slow psuje ich magie.
Niszczy ich prawdziwe znaczenie. Zywie nadzieje,
ze potrafisz wyczytac wszystko z moich mysli..
Ty sam wiesz co dla mnie jest najlepsze i wierze
z calego serca, ze mi pomozesz, jesli tylko taka
bedzie Twoja wola. Jesli stanie sie inaczej,
zrozumiem to, poniewaz liczy sie tylko cel,
ktory chce osiagnac - metode pozostawiam Tobie.
Bo ufam, ze wybierzesz dla mnie najlepsze
wyjscie.
-"Stancie na drogach i patrzcie,
zapytajcie o dawne sciezki,
gdzie jest droga najlepsza - idzcie po niej,
a znajdziecie dla siebie wytchnienie." (Jr 6, 16)

-Coz wiec mam robic, Panie?
-"Lepiej bowiem - jezeli taka wola Boza - cierpiec
dobrze czyniac, anizeli czyniac zle." (P1 3, 17)
-A wiec naucz mnie zmieniac to, co moge zmienic,
a to na co nie mam wplywu - Ty pomoz ulepszyc.
Podaj mi swa reke i pomoz w tych sprawach,
wobec ktorych jestem bezsilna. Z reszta sobie
poradze, bo przeciez niektore rzeczy zaleza ode
mnie. Kazdy jest kowalem wlasnego losu.
-"Kto się w opiekę odda Panu swemu, a całym sercem
szczerze ufa Jemu, śmiele rzec może: mam obrońcę
Boga. Nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga."

-To Ty dajesz mi cudowne natchnienie. Wskaz
mi wiec ostatnie wskazowki, poprowadz mnie
ku mej wlasciwej drodze..
-"Nie wydawaj duszy swej smutkowi ani nie dręcz
siebie myślami. Radość serca jest życiem człowieka,
a wesołość męża przedłuża dni jego. Wytłumacz
sobie samemu, pociesz swoje serce, i oddal
długotrwały smutek od siebie; bo smutek zgubił
wielu i nie ma z niego żadnego pożytku. Zazdrość
i gniew skracają dni, a zmartwienie sprowadza
przedwczesną starość. Gdy serce pogodne - dobry
apetyt, zatroszczy się ono o pokarmy." (Syr 30, 21-25)


Komentarze (2)


INTUICJA JEST MOWĄ BOGA.
14. października 2009 09:52:00

"Każdy wojownik światła bał się kiedyś podjąć walkę.
Każdy wojownik światła zdradził i skłamał w przeszłości.
Każdy wojownik światła utracił choć raz wiarę w przyszlość.
Każdy wojownik światła cierpiał z powodu spraw, które nie były tego warte.
Każdy wojownik światła zaniedbywał swoje duchowe zobowiązania.
Każdy wojownik światła mówił "tak", kiedy chciał powiedzieć "nie".
Każdy wojownik światła zranił kogoś, kogo kochał.
I dlatego jest wojownikiem światła.
Bowiem doświadczył tego wszystkiego i nie utracił nadziei,
że stanie się lepszym człowiekiem."

P. Coelho, "Podręcznik wojownika światła"


Komentarze (1)


NUTY CIEPŁA NA PIĘCIOLINII PRZESZŁOŚCI...
22. maja 2009 20:41:00

Nadszedł ten czas.
Czas przemyśleń, kontemplacji, decyzji.
Która droga okaże się tą najlepszą?
Coś we mnie tęskni, nuci stare melodie....

Intensywność bycia w świecie, który niby był,
a jednak ciągle jest. Niby jest, bo tak naprawdę
ta rzeczywistość jest już całkiem inna,
choć w jej tafli widać lustrzane odbicie, tego,
co kiedyś było.
Czy teraźniejszość może być fikcją?
Jaką wagę ma "teraz", które jest jedynie
przedsionkiem, oczekiwaniem na rezultat
powziętych zobowiązań, starań, planów...

Chciałabym zrealizować parę postanowień.
Odnowić to, co zapomniane.
Naprawić to, co zepsute.
Wrócić do tego, co było, lecz tylko po to,
aby zabrać tamtych ludzi i ulokować
w moim dotychczasowym życiu.
I biec dalej.
Śmiać się, cieszyć, brać życie garściami.
Bez obaw - nie kończy się to tylko na marzeniach.
Biorę sprawy w swoje ręce
i przełamuję pierwsze lody.
Przekraczam barierę.
Burzę mur zapomnienia i oddalenia.
NIECH NIE WRACA TO, CO BYŁO -
- NIECH WRÓCĄ CI, CO BYLI...

KAŻDY ma pewne pragnienia.
Ma prawo je mieć.
To one kolorują nasze życie, sprawiają, że mamy
w życiu cele i dążymy do tego, aby je osiągać.
Czym byłby świat w stanie wegetacji?
W ten sposób niemożliwe jest osiągnięcie
pełni szczęścia.
Nie da się na dłuższą metę istnieć tylko
dla siebie.

Kiedy leżę w łóżku, a przestrzeń emanuje
ciemnością, czasem zakręci się w oku
łza tęsknoty...
Brakuje wspólnych chwil, wygłupów, spacerów,
tańców - wszystkiego. Nie potrafię tak do końca
się otworzyć. Sięgam najgłębiej siebie,
aż do granicy intymności, lecz na dzień
dzisiejszy nie jestem w stanie wydobyć siebie
ze swojego wnętrza (a kiedyś przychodziło
mi to z łatwością).
KOCHAM MOJĄ RZECZYWISTOŚĆ, ale po prostu
trochę mi tęskno...
Robię co w mojej mocy, żebyśmy znów mogli
się przed sobą bezgranicznie otworzyć.
Żeby nie było żadnych barier.


Ale czy nie jest za późno, aby nuty ciepła
z pięciolonii przeszłości ponownie radośnie
zabrzmiały?






Delikatny wiatr wpadł przez okno
i siadł mi na kartce.
Dotknął w palce...
Pachniał emocją z dziecięcych lat..
A ja tak mocno poczułam strach
- Jak w walce.
Już nie widzę gwiazd...
Słyszę kosmos..


Komentarze (3)


GARSTKA NAMIETNOSCI
08. stycznia 2009 14:25:00

Ostry, tabakowy zapach
wdziera sie w moje przegrody nosowe.
Lekko odrosniety zarost
ociera sie o moja twarz...
Uwielbiam to.
Czuje Ciebie calego, Twoje pocalunki,
dotyk dloni, ust, zapach...

Swiat wiruje,
Ziemia staje na glowie,
Wszystko sie kreci..
Czuje kazdy najmniejszy nerw..

Slonce bije blaskiem prosto z mojego serca,
Oslepia mnie - musze zamknac oczy.
Tylko blask bije z nas.
Cieplo, goraco, wrzace emocje wyparowuja z nas
W jednej chwili.
Nabrzmiala burza uczuc wprost paruje
Osadzajac swoje krople (a raczej ich resztki)
na naszych sercach.
Zeby wszystko moglo sie zaczac od nowa.


Kocham Cie bardziej niz wczoraj
Ale mniej niz jutro.
Kazdy dzien jest po to, zebys mogl mi udowodnic
Jak bardzo jestesmy dla siebie stworzeni.
Bo juz za chwile, za pare chwil, dni, minut
Przyjdzie Pan Bog
Otuli nas miekim wezlem milosci
Przygarnie do siebie i powie
"idzcie moje dzieci razem przez zycie.
pod moja opieka."
I zamieszka razem z nami w naszym
przyszlym domu
I w naszych sercach.

<3


Komentarze (3)


DOBRZE, ZE JESTES.. MOJE SZCZESCIE...
30. września 2008 15:20:00

Czasami bierzesz mnie za rece
i prosisz do tanca.
Kolyszemy sie lekko, jak motyle
w rytm muzyki raz szybciej,
potem wolniej...
Uwielbiam te chwile, wiesz?
Twoje oczy sa przepelnione szczesciem
i jeszcze bardziej brazowe.
Nauczylam Cie takiego bezinteresownego
usmiechu.
Nie chce nic wiecej.
Zapada zmrok, a Ty dalej prowadzisz
mnie przed siebie.
Moge Ci bezgranicznie zaufac.
Pokochalam Cie calym sercem.
Dotykasz mnie, delikatnie, ale stanowczo.
Tak jak lubie.
Ty i ja - za nami mrok,
przed nami jasnosc, ktora rozswietla nam droge.
Tylko razem mozemy nia isc.
Patrzymy przed siebie i mamy tysiace planow.
Przyszlosc? Tak, nalezy do nas.
Znamy sie juz cali na pamiec.
Kochamy sie, takimi, jakimi jestesmy.
I to jest najpiekniejsze.
Niczego wiecej mi nie trzeba, wiesz?:)

ps. przepraszam za dluga przerwe, ale mialam
maly problem z odzyskaniem hasla.








Komentarze (3)


PERFECTION..
23. stycznia 2008 16:01:00

Nic sie nie zmienia..
no moze tylko na lepsze..
Czas coraz bardziej przybliza nas do siebie.
Po malu stajemy sie jednoscia,
zapominajac o naszych dotychczasowych
nawykach, ktore popelnialismy,
podczas gdy bylismy sami.
Fajnie jest zyc, kiedy wiesz, ze ktos
pomoze Ci we wszystkim..
Jest duzo latwiej, tyle rzeczy zalatwionych
szybciej i prosciej....
Ale nie tylko trzeba brac.. Nalezy tez dawac..
Dawac usmiechy, wyciagnieta reke,
zrywac sie o 6, zeby zarejestrowac do lekarza,
czy spedzac cale dnie w roznych przychodniach.
Niewazne. Czas sie nie liczy. Liczy sie tylko
to, ze jestem z Toba.
Odnalazlam Cie jak perle z morza...
Trafilam w samo sedno...
Bede przy Tobie, bo jest mi tak dobrze.
Odnalazlam szczescie, ktorego szukalam
przez cale moje zycie.


"Klejnoty sa piekne, brylanty swieca
ale nic nie rowna sie z blaskiem Twoich
oczu Aniu:)"


Komentarze (6)


ZAWSZE WTEDY ILEKROĆ POZWOLISZ SIĘ POKOCHAĆ JEST BOŻE NARODZENIE..
25. grudnia 2007 15:21:00

Twoje gorace serce nadal nie przestalo bic
zlotym blaskiem. Jak slonce w upalny dzien
promienieje miloscia. Kochasz mnie, to juz
dzis wiem. Czas leci tak szybko, ze nie nadazam
zrywac kartek w kalendarzu. Wymierza
delikatnie swoj rytm... Jest tak pieknie..
Juz teraz wiem, czym jest raj.. Bezgraniczne
szczescie ociera sie aksamitnie o brzegi
mojego zycia, wypelniajac przy tym mnie
cala. Marzenia moga stac sie prawdziwe..
Wiem co jest dla mnie wazne i nie boje sie
popelniac bledow. Juz sie nie boje. Teraz
wszystko jest takie piekne.. Od kiedy
pojawiles sie w moim zyciu nie czuje sie
juz samotna. Sa takie chwile w moim zyciu,
kiedy czuje sie tak bardzo potrzebna i
kiedy czuje, ze kocham Cie jeszcze bardziej.
Sa to te momenty, kiedy jestes obok mnie,
kiedy mnie przytulasz, kiedy glaszczesz mnie
po glowie i calujesz w czolko. Kiedy jestes
obok czuje sie calkowicie spelniona, jakbym
nic wiecej nie potrzebowala. Kiedy trzymasz
mnie za reke czuje, ze jestem nadzwyczaj
silna. Kiedy patrze w Twoje oczy uswiadamiam
sobie jak bardzo mi na Tobie zalezy. A kiedy
tylko poczuje Twoj zapach, wiem, ze moge
zrobic dla Ciebie wszystko. Kocham Cie.;*


Komentarze (6)


OBUDZ WE MNIE SWOJA WENUS...
11. listopada 2007 12:33:00

Tylko Ty jestes teraz w moim zyciu.
Moglabym byc obok
trwac
wsluchana w bicie Twojego serca
trzymac za reke
i czuc Twoje cieplo.
Jestes blisko
otulasz mnie bezpieczenstwem
jak plaszczem.
Usmiecham sie tak szczerze,
pierwszy raz od dawna.
w moim zyciu
niby wszystko to co bylo, a jednak jest inaczej.
lepiej.
nie ma wspomnien,
nie ma tego co bylo,
przeszlosc po prostu nie istnieje.
liczysz sie tylko Ty.
Nawet krople deszczu sa dzis kolorowe.
Przyznaje sie dzis, ze
pokochalam zaleznosc.
Przetanczyc z Toba moglabym
cale zycie,
tylko badz obok.
Wszystko zostawiam za soba,
spalam wszystkie mosty
(chociaz wiem, ze nie powinnam).
Nie boje sie przyszlosci.
To, co przyniosl mi los jest
najpiekniejszym prezentem,
jaki kiedykolwiek mogl mi przyniesc.
Twoje usta znaja mnie tak samo jak te,
ktore caluje w moich snach.
Jestem tym cieniem, ktory kladzie sie
obok Ciebie na dywanie przy krawedzi kominka.
Jestem Twoim zyciem.
Oddaje sie cala ziemi i niebu.
To one zrodzily to uczucie do Ciebie.
Nie zamykam oczu, kiedy swieci slonce.
Twoje brazowe oczy bija blaskiem
jasniejszym niz ono.
Mowi sie, ze sukces przestaje smakowac,
kiedy nie mamy go z kim dzielic..
Mnie to nie dotyczy..
Ja mam z kim dzielic moje sukcesy
i porazki.
Moje zle i dobre dni.
Moje obietnice.
Cale moje zycie.

;*


Komentarze (8)


JUZ NIE GONIE OBSESYJNIE ZA SZCZESCIEM.
06. października 2007 15:51:00

Uwielbiam:
bawic sie Twoimi wlosami.
trzymac Cie za reke.
dotykac Twoich rak akrylami.
jak mnie przytulasz.
Twoje piwne oczy.
szybsze bicie serca.
Twoj zapach.
wyrafinowana ironie, ktora az tryskasz.
doleczki w policzkach, gdy sie usmiechasz.
i w ogole Twoj usmiech. tak bardzo szczery.
Twoje aksamitne dlonie.
droczyc sie z Toba.
jak dotykasz noskiem moich policzkow.
jak dajesz mi buziaki w czolko.
jak bawisz sie moimi wlosami.
Twoje male poswiecenia.
byc obok i czuc sie tak calkowicie bezpiecznie..

Uwielbiam spedzac z Toba czas.
:)
Komentarze (9)




Wspomnienia..


O MNIE
GG: 1255441
@: niulziom@gmail.com
epuls
nasza klasa;)
fotka


Moje skarbiątka:

Krzysiu :*


Mikuliś


Brunowa


Marzenka


Drozda


Gonzuś


Ksiądz Kaziu


Aguś


Justyna


Kamiś Zinuś




Linki:
Internetowa Rodzinka
Po prostu Oni
Ulubione





Jestem tym, kim (czym) jestem. Jeżeli nie potrafisz mnie zaakceptować, odejdź. Oboje będziemy szczęśliwi. Surrealizm? Oto cała rzeczywistość. Początek wielkiej wyprawy na tamtą stronę czasu. Jestem osłabiona nieustannym przekraczaniem granicy. Ciało jeszcze funkcjonuje w zwolnionym tempie, nie chce odegrać roli, jaką wyznaczył mu sen.




Wędrowałam godzinami po ulicach miasta naznaczonego świętością i prostytucją, modlitwą i przekleństwem za niespełnienie modlitwy. O tak, tutaj istniała idealna równowaga dobra i zła, można było przykleić się do którejś ze stron jak kawałek przeżutej gumy i trwać, rozrastać się lub gubić, przekraczać granice w milczeniu, ze skargą lub ze śpiewem. Przypatrywać się spokojnie jak giną inni.




JA jako postać nielogiczna. Śmierć dyskretnie popija wódkę. Czasami i ona marznie. Poczucie zagrożenia narasta. Kiedyś potrafiłam doskonale się oszukiwać, teraz i tzw. mechanizmy obronne całkowicie zawiodły. Sądzę, że uda mi się nie wpaść w panikę. Świat się zmienił, pomalowany ręką innego szaleńca, który nie zdradził nikomu szyfru do odczytania obrazu.




Gdzieś ostrzegawczym światłem migały marzenia. Zawsze chciałam spotkać się z Przyjacielem, nad rzeką lub brzegiem morza, w miłosnym milczeniu odpoczywać pod rozłożystą topolą lub na rozgrzanym piasku. Pilibyśmy wino, a w drodze powrotnej napotkany malarz zapragnąłby namalować nasz portret.




Jeszcze potrafiłam wejść na milimetr w ból drugiego człowieka. Śmierć naśmiewała się ze mnie, kiedy podczas napadów dziecięcej ufności, usiłowałam porozumieć się z dorosłymi, a wszystkie gesty trafiały w przestrzeń zagęszczoną kłamstwem.
-Zupełnie nie pojmujesz świata-chichotała.
-Mam dopiero 14 lat-wykłócałam się.
-To zupełnie wystarczy.
-Do czego?- pytałam, ale ona dłużej nie chciała słuchać.
Rozpalona ziemia pod stopami. Ślad ginie.





Czy istnieją takie krainy lub przestrzenie, gdzie północne, schłodzone wiatry uspokajają ludzką gwałtowność, a ciepłe morza łagodzą ból ciała? Ktoś w lustrze uśmiecha się do obłąkanego? Ktoś układa rozsypane fragmenty Księgi Rodzaju? Nie umkniesz sam sobie w żaden czas, krainę czy chorobę. Każdy kiedyś przetnie drogę własnej ucieczki.




Były takie dni, które dawały złudzenie nowego czasu, a przeszłość była jak zapomniana planeta, która być może została już odkryta, lecz tak dawno, że nikt dziś o niej nie pamięta. Byłam kolorowym motylem, który zachwyca zawsze, bez względu na to czy jest w locie czy przyszpilony pod szkłem. Mogłam nie istnieć. Głód miłości, który wcześniej atakował mnie z żebraczą zawziętością, nagle ustał.




Cichy placz prostytutki, lek zlodzieja, sumienie mordercy. Tutaj gra sie tylko paroma kartami: twarda bezwzglednoscia - sztuczna lub prawdziwa - oraz, jak czynia prawdziwi zloczyncy - udawana przyjaznia, ktorej ofiary cierpia najbardziej. Innej twarzy miec nie mozna, to bylby koniec prawa wstepu do piekiel.




Zdarzalo sie, ze moj sczas powracal w ziemskie karby i stawal sie CZASEM LUDZI, KTORZY NAJCZESNIEJ PRZECHODZA OBOK. Wiem, ze moja smierc juz wtedy bylaby dla wielu wybawieniem, lecz diabel kocha wybrane dzieci i czuwa, by nic nie przeszkodzilo w realizacji jego planow. Chroniona przez niego dusza musi dojrzec w swoim szalenstwie i na zawsze sie wykoslawic.




Slowa ranily jak ostre drzazgi wbijane w delikatne cialo dziecka. Ach, gdyby wszyscy ludzie zamilkli chociaz na kilka godzin...




Ptak z obciętymi skrzydłami podskakuje z nadzieją na lot. Dzisiaj, niczym niedokończony wiersz, dławi mnie strach. Pogoda smutna i deszczowa, brak głębokiego oddechu. Już nie jestem odpowiedzialna za moje szaleństwo. Każde cierpienie ma sens. Nie każdy go poznaje.




Przyjaciele często okazują się wrogami, a Ci z pozoru obojętni, nagle wyciągają pomocną dłoń.




Jestem wolna, wolna, daleka, bez korzeni, bez wysp, bez zranionych skrzydeł, naga jedynie w swej sztuce.
Nie byłam wolna.





Poczucie przemijania. Przeciskam się przez sekundy w wybranych kierunkach. Chcę bez drżenia iść tam, gdzie jest cieplej. Tamto powraca bez jednego dźwięku, tylko jak krzyk rozpaczy zabiera oddech. Przeszłość i przyszłość w walce zacierają się w czas teraźniejszy.




Nie można w ciągu jednego dnia zniszczyć wszystkiego, na czego stworzenie poświęciło się dni sześć. To nie takie proste, nawet dla Boga. Zanikanie, rozsypywanie popiołów. Nie potrafię, jak kiedyś, uśmiechać się oczami.




Nie kochasz, nie cierpisz. Nie jesteś kochany, nikt nie cierpi z twojego powodu. To podstawy pewnej wolności. Złudnej. Mieć i mieć, posiadać. Gromadzenie rzeczy i tragedia ich utraty. Wielkie nienasycenie, jak żądza narkotyku. No tak, spokojnie można naćpać się rzeczami. Cały świat jest uzależniony od rzeczy.




Byłam przez ponad miesiąc po drugiej stronie lustra. Zobaczyłam tam przeszłość, która się wydarzyła i przyszłość, która mogła się spełnić, gdybym nie powróciła na czas.




Niektórzy przechodzą na drugą stronę lustra.
Nie byli kochani.
Nie byli wolni.
Miłość i wolność to dwie nici, które wzajemnie się przeplatają
i wiążą człowieka z rzeczywistością.
Więź ta została przerwana.
Lecz do końca jest nadzieja, że przyjaciel uwolni Cię
i poprowadzi na drogę ku miłości.





Pospolity przyjaciel nigdy nie widzial Twojego placzu. Prawdziwy Przyjaciel ma ramiona przemokniete Twoimi lzami.
Pospolity przyjaciel nie zna imion Twoich Rodzicow. Prawdziwy Przyjaciel ma ich numery telefonow notesie.
Pospolity przyjaciel przynosi butelke wina na prywatke. Prawdziwy Przyjaciel przychodzi wczesniej i pomaga gotowac i zostaje dluzej, aby sprzatac.
Pospolity przyjaciel bedzie zly, jak go obudzisz Twoim telefonem. Prawdziwy Przyjaciel zapyta dlaczego to zajelo Ci tak dlugo.
Pospolity przyjaciel probuje rozmawiac z Toba o Twoich problemach. Prawdziwy Przyjaciel pomaga Ci je rozwiazac.
Pospolity przyjaciel, gdy Cie odwiedza, zachowuje sie jak Gosc. Prawdziwy Przyjaciel otwiera sam lodowke i czuje sie jak u siebie w domu.
Pospolity przyjaciel mysli, ze przyjazn skonczona, jak jest jakis problem. Prawdziwy Przyjaciel wie, ze "prawdziwych przyjaciol poznajemy w biedzie".
Pospolity przyjaciel oczekuje, ze zawsze bedziesz przy nim, jak ma klopoty. Prawdziwy Przyjaciel stara sie zawsze byc przy innej osobie, ktora ma klopoty.

Nie tłumacz się - przyjaciele
tego nie potrzebują,
a wrogowie i tak
Ci nie uwierzą. Żeby znaleźć przyjaciela
trzeba przymknąć oko.
Żeby go zachować trzeba
przymknąć oba. Prawdziwy przyjaciel w niczym nie ulega
lecz wszystko przebacza.


Nawet najlepsi przyjaciele mogą nas czasem zranić i trzeba im to wybaczać.

Nawet jeśli się ma umrzeć, dobrze, że się miało przyjaciela.

Przyjmij każdego takim, jakim jest.
Każdy ma wady, nawet najlepszy. Jesteśmy tylko ludźmi; nie aniołami.

Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą zakończyć się przyjaźnią.

Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.

Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście.

Człowiek, który ma przyjaciela, nigdy nie straci nadziei.

Nie ma takiej krzywdy, której nie możnaby przebaczyć.

"Szczęście jest w życiu najważniejsze. Zdrowie też, ale gdy ma się szczęście, to ma się i zdrowie, i pieniądze, i wszystko w ogóle. Ci na Titanicu byli zdrowi, i co z tego? Szczęścia nie mieli."

Gdyby wszystko w życiu zależało jedynie od wysiłku człowieka - cóż byłaby warta miłość.
Chwile trudne dla Ciebie są może zbawiennymi chwilami dla Twego przyjaciela.

Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, ze osiagniecie go wymaga czasu... czas i tak upłynie...

Nie ma drogi do szczęścia, szczęście jest drogą..

Delikatny wiatr wpadł przez okno i siadł mi na kartce.. Dotknął w palce.. Pachniał emocją z dziecięcych lat.. A ja tak mocno poczułam strach, jak w walce.. Już nie widzę gwiazd.. Słyszę kosmos.

Nieważne jak wiele drzwi zatrzaśnięto nam przed nosem. Gdzieś czekają inne drzwi, specjalnie dla nas uchylone..

Samotność przynosi łzy.
Samemu jest dobrze,
Gdy ma się świadomość, że
Gdzieś niedaleko
Ktoś za nami tęskni.
Płacz przynosi ulgę, ale
Gdy później można się
Do kogoś przytulić.

Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.

Jesteśmy tu tylko na moment
Poznajemy świat i tracimy go.
Kroczymy przez życie wiedząc,
Że za każdym rogiem czeka śmierć.
Spotykamy ludzi - kochamy ich,
Przywiązujemy się do nich,
Lecz oni odchodzą.
Cóż więc warte jest życie?...
Najpiękniejsze są tylko chwile,
Kiedy jesteśmy razem.
Nie wtedy gdy się śmiejemy,
Czy trzymamy pod rękę,
Lecz wtedy gdy zamiast słów
Spłynie łza przyjaźni...
Mówiąca wszystko
Co chcemy usłyszeć...

Po każdym dniu należy postawić kropkę, odwrócić kartkę i zacząć od nowa.

Są takie błędy, ktorych nie da się naprawić,
Są takie słowa, ktorych nie da się cofnąć,
Są takie łzy, ktorych nie umiem powstrzymać,
Są takie gesty, którym nie umiem się oprzeć,
Są takie pragnienia, które nie chcą umrzeć,
Jest takie uczucie, które nie chce zgasnąć...

Bóg nie zapyta Cię jakim samochodem jeździłeś, ale ile osób podwiozłeś.
Bóg nie zapyta Cię jaki miał metraż Twój dom, ale ile w nim osób gościłeś.
Bóg Cię nie spyta w co się ubierałeś, ale zapyta kogo ty przyodziałeś.
Bóg nie zapyta ile zarobiłeś, ale w jaki sposób.
Bóg Cię nie spyta jakie piastowałeś stanowisko, ale zapyta jak pracowałeś.
Bóg Cię nie spyta ilu miałeś przyjaciół, ale zapyta dla jak wielu byłeś przyjacielem.
Bóg Cię nie spyta w jakim otoczeniu mieszkałeś, ale zapyta jak traktowałeś swego sąsiada.
Bóg Cię nie spyta o kolor Twej skóry, ale zapyta o kolor Twego charakteru.
Bóg Cię nie spyta czy byłeś szczęśliwy, ale kogo uszczęśliwiłeś.
Bóg Cię nie spyta dlaczego tak długo zwlekałeś z przyjęciem wiarą Zbawienia. On z miłością poprowadzi Cię do Twego niebiańskiego mieszkania, zamiast do bram piekielnych.

Nie płacz, że coś się skończyło, ale uśmiechaj się, że coś się przytrafiło..

Przyjaciel nie może ochronić mnie przed chwilami osamotnienia. Ale właśnie w takich chwilach jego istnienie jest dla mnie największym błogosławieństwem.

Najpiękniejsze chwile przeżywamy wtedy, gdy dowiadujemy się, że ktoś nas kocha.

W chwili, gdy poczujesz w sercu miłość i doświadczysz jej głębi, odkryjesz, że dla ciebie świat nie jest już taki sam, jaki był do tej pory...

Nie pozwól, aby mała różnica zdań zniszczyła wielką przyjaźń.









Zdjęcie: Pisces ceres
Autorka: Langy
Edited by:niulek Więcej: Lajolty

fenoburak | jaimojaprzestrzen | czarnulka | pip | czarnulka-16 | Mailing